czwartek, 13 czerwca 2013

Parówki


Dialog z Menszem:

Ja: Oooo... parówkę z musztardą!
Monsz: No, parówkę. Może być z musztardą.
Ja: Mówię o parówce wieprzowej
Monsz: Wieprzowej? Czy ja wyglądam na wieprza?
Po chwili:
Ja: Oooo.. albo parówkę w cieście francuskim.
Monsz: Noo... może być we francuskim.

sobota, 1 czerwca 2013

Syfilis




Konwersacje z Menszem od zawsze napawały mnie intelektualnie. Nasze wymiany zdań wzbijały się na wyżyny tak wysokich  wyżyn mądrości (w końcu Monsz to doktor, a ja niedorobiony licencjat), że przysłuchujący się nam ludzie nigdy nie mogli zrozumieć, o czym tak zawzięcie debatujemy. Nie inaczej było ostatnim razem, gdy ja - Szlachcianka i mój Pan i Władca wraz z plebsem transportowaliśmy się szynowym pojazdem podłużnym miejskim - czyli tramwajem, do naszych apartamentów na Wielkim Wygwizdowie. Rozmawialiśmy właśnie z Menszem o wadach i zaletach wysłania Mensza na Marsa, gdy ten (Monsz, nie Mars) nagle się zawiesił. Grobowa cisza między nami trwała już chwilę i miałam już ją przerwać, gdy nagle mój Najdroższy ozwał się do mnie niezwykle poważnym tonem:
-Kurwa, znowu mam syfilis. - rzekł.
- SŁUCHAM?! - przeraziłam się nie na żarty, sądziłam bowiem, że wiem o Menszu i popełnionych w jego życiu głupotach wszystko. 
- O jezu, nie, nie, nie to miałem na myśli. Chodziło mi o to, że mam bałagan w mieszkaniu.