poniedziałek, 17 grudnia 2012
Perwersja
Późny, późny wieczór, właściwie już noc. Rozmawiamy:
Monsz: Idziemy spać?
Justyna: No jak jesteś zmęczony, to się połóż.
Monsz: No jestem, padam na twarz właściwie, a jutro muszę zrobić jeszcze tyle rzeczy.
Justyna: Rozumiem. To tym bardziej się połóż.
Monsz: O nie, nie, jak ty mówisz "rozumiem", to wcale tak nie jest.
Justyna: Tak? Nie jest tak?
Monsz: A przynajmniej jesteś smutna. Tak mi się wydaje.
Justyna: To źle ci się wydaje. Nie jestem smutna. Oblizuję nóż w tym momencie, więc spokojnie możesz iść się położyć.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz