Stalin i Cecylia
Wieczór, leżymy, karmimy się.
- Ale, ale mam nowe postanowienie. - powiedziałam do Mensza.
- Jakie?
- Jak tylko ogarnę ten burdel z moimi studiami, to obiecuję zacząć walkę z małą. Będę ją przenosić na noc do jej łóżeczka, tak długo, aż się przyzwyczai!
- Wiesz... - odparł. - Stalin też przenosił narody... i nie wyszło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz