Sprzątanie Poświąteczne
Ja: Okej, będę z doskoku, bo muszę posprzątać mieszkanie...
Wierzba: Diamentowe jajniki... zaraz to wygugluje. Okej, okej.
(...)
Ja: Nie no, sucza ze mnie totalna, ale jestem na siebie zła. Idę coś zjeść na poprawę humoru.
Wierzba: Okej.
(...)
Ja: No, resztki kaczki zniknęły. I wino grzane, które zrobiłam rodzicom dwa dni temu, też.
Wierzba: To się nazywa ekologiczne sprzątanie! Greenpeace powinien cię stawiać za przykład!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz