piątek, 28 grudnia 2012

Sprzątanie Poświąteczne




Ja: Okej, będę z doskoku, bo muszę posprzątać mieszkanie...
Wierzba: Diamentowe jajniki... zaraz to wygugluje. Okej, okej.

(...)
Ja: Nie no, sucza ze mnie totalna, ale jestem na siebie zła. Idę coś zjeść na poprawę humoru.
Wierzba: Okej.

(...)
Ja: No, resztki kaczki zniknęły. I wino grzane, które zrobiłam rodzicom dwa dni temu, też.
Wierzba: To się nazywa ekologiczne sprzątanie! Greenpeace powinien cię stawiać za przykład!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz