Mały głód
Pochylam się nad pudełkiem z resztkami pizzy.
- Tyyyy... a jak to odgrzeje, to może jednak da się to zjeść?
- Hahahhahahaha, ale podeszwę taką będziesz jadła? - odpowiedziała Wierzba.
- Ejjj... no głodna jestem, noo... Ja mam chyba takiego pasożyta o tu. - powiedziałam, wskazując na swój brzuch.
- To się jelita nazywa, Justyna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz